To był po prostu odruch - powiedział mężczyzna, który nie pragnie rozgłosu. Bo w swoim działaniu nie widzi niczego nadzwyczajnego. I ma nadzieję, że wszyscy się tak zachowują.
Przypomnijmy - 28 kwietnia, jadąc ulicą Kochłowicką w Halembie, sierż. szt. Roland Mitkowski zauważył idącego chodnikiem mężczyznę, którego pamiętał z listu gończego. Zatrzymał samochód, powiadomił patrol i ruszył za poszukiwanym. Wkrótce doszło do szarpaniny. Mieszkaniec pobliskiego domu zobaczył dwóch szarpiących się na ziemi mężczyzn. Podszedł i zapytał, co się dzieje. Gdy jeden z walczących przedstawił się jako policjant i poprosił o pomoc - nie wahał się ani chwili. Dzięki jego pomocy - poszukiwany listem gończym 35-latek z Rudy Śląskiej trafił do aresztu śledczego.
- Mężczyzna nie wyobraża sobie, że mógłby zachować się inaczej. Taka właśnie postawa jest godna naśladowania - powiedział asp. szt. Arkadiusz Ciozak z rudziej policji.
Takie właśnie zachowania doskonale podkreślają wagę kampanii „Nie reagujesz – akceptujesz”. Kilka dni temu podobnie zachował się klient Biedronki, który obezwładnił złodzieja-rozbojarza.

Może Cię zainteresować:
Rozbój w Biedronce w Czarnym Lesie. Złodziej uderzył kasjerkę butelką

Może Cię zainteresować: